Recenzje

Podsumowanie recenzji Star Wars: The Rise of Skywalker: Czy zakończenie Sagi jest satysfakcjonujące?

>

Już za dwa dni płacący widzowie będą mogli wreszcie zobaczyć Gwiezdne wojny: Skywalker narodziny , długo oczekiwana ostatnia część trylogii sequela, która rozpoczęła się od Przebudzenie Mocy w 2015 roku i ostatni film w Skywalker Saga, który rozpoczął się od Nowa nadzieja aż w 1977 roku. Spędziliśmy ostatnie kilka miesięcy, odkąd pojawił się pierwszy teaser Gwiezdne Wojny Święto w kwietniu, analizując każdy fragment materiału , każdy cytat od twórców filmu i każdą wskazówkę pomiędzy nimi. Wszyscy spędziliśmy czas zastanawiając się, w jaki sposób reżyser J.J. Abrams doprowadziłby do końca całą Sagę, jednocześnie z szacunkiem do każdego jej aspektu.

Teraz film jest już prawie gotowy, co oznacza, że ​​właśnie wylądowała pierwsza tura recenzji. Czy Abrams i spółka to zrobili? Robi Powstanie Skywalkera sprostać hype? Czy wysyłamy Sagę Skywalker w wielkim stylu, czy marzymy o jeszcze jednym skoku nadprzestrzennym?

Cóż, dobrą wiadomością jest to, że wkrótce będziesz mógł sam zdecydować, ponieważ dotychczasowa krytyka filmu była raczej podzielona. Filmy Punktacja Rotten Tomatoes siedzi w połowie lat 50., odkąd recenzje zaczęły spadać wczesnym rankiem w środę, na tyle nisko, aby na razie utrzymać status „Zgniłe”, choć może się to zmienić w miarę upływu tygodnia. Jak dotąd oceny ostatniego rozdziału wahają się od żarzących się do zjadliwych. Wszędzie jest wiele pochwał dla niektórych elementów – obsady, efektów wizualnych i triumfalnej partytury Johna Williamsa – ale mniej zgody co do kluczowych zasad fabuły filmu. Jednak to nie powstrzymało niektórych krytyków przed namaszczeniem filmu na sukces.



Gwiezdne wojny: Skywalker narodziny może po prostu odepchnąć kłótnię w złej wierze”, Owen Gleiberman z Różnorodność napisał. „To dziewiąty i ostatni rozdział sagi, który rozpoczął Lucas i chociaż prawdopodobnie będzie to rekordowy hit, nie mogę przewidzieć na pewno, czy„ fani” to przyjmą. (Sama idea, że Gwiezdne Wojny fani są definiowalną grupą demograficzną jest w pewnym sensie przestarzała.) Mogę tylko powiedzieć, że Powstanie Skywalkera jest dla mnie najbardziej eleganckim, emocjonalnie zaokrąglonym i satysfakcjonującym Gwiezdne Wojny przygoda od czasów świetności Gwiezdne Wojny oraz Imperium kontratakuje . (Mam na myśli to, ale biorąc pod uwagę ostatnie osiem filmów, poprzeczka nie jest tak wysoka.)”

Wiele z najwcześniejszych Powstanie Skywalkera recenzje zajęły zdecydowanie mieszane stanowisko w sprawie filmu, choć wszyscy wydawali się zgadzać, że jednym z powodów było to, że film jest napakowany fabułą. Dla niektórych krytyków stworzyło to poczucie, że cała fabuła ma odwrócić uwagę od innych niedociągnięć. Nawet jeśli różne elementy fabuły wydawały się załamywać, gwiazdorska obsada sprawiła, że ​​film posuwał się naprzód dla wielu z tych recenzentów.

„Tutaj jednak ogromna mieszanina impasów, sytuacji grożących chybieniem, napiętych konfrontacji, ciasnych ucieczek i sprytnych zwycięstw, choć chwilowo ekscytująca, może brakować wiarygodnej motywacji i wiarygodności” David Rooney z Hollywoodzki reporter napisał. „Często zastanawia się nie tyle, co się właśnie wydarzyło, ile dlaczego i o co toczyło się gra. Taka fabuła, zawierająca tak wiele postaci, miejsc i dynamiki fabuły, może z natury być myląca; Nagromadzenie incydentów jest tak nieubłagane, że w pewnym momencie można usprawiedliwić się sprawdzaniem szczegółów tego, co się dzieje w danym momencie i dlaczego, zamiast po prostu wybrać się na przejażdżkę do parku rozrywki.

„Abrams z pewnością umie manipulować, ale kiedy to robi, widać struny” Alonso Duralde z The Wrap napisał. „Jak bardzo lub mało lubisz?” Powstanie Skywalkera będzie polegać prawie wyłącznie na tym, czy masz coś przeciwko temu, że każdy śmiech, łza i wstrząs wydaje się schodzić prosto z arkusza kalkulacyjnego”.

„Jeśli to naprawdę jest krótkotrwałe pożegnanie” Gwiezdne Wojny , to jest słodko-gorzkie, Matt Singer w ScreenCrush napisał. „To smutne, żegnam się z tymi ludźmi w pierwszej kolejności, a jeszcze smutniejsze jest to, że jest to zdecydowanie najsłabsza część trylogii zainaugurowanej w 2015 roku Przebudzenie Mocy i kontynuowane w 2017 roku Ostatni Jedi '

' Powstanie Skywalkera biegnie w gamie, z sekwencjami od przerażających do przesłodzonych, od bardzo fajnych do bardzo kiczowatych. To po prostu cała masa filmu spakowana w dwie godziny i 22 minuty czasu działania (10 minut krócej niż .) Ostatni Jedi ), ale więcej nie zawsze znaczy lepiej” Jim Vejvoda z IGN napisał. „Ostateczny akt jest niebezpiecznie bliski grania jak finał pomniejszego filmu o superbohaterach lub adaptacji fantasy YA ze względu na to, że opiera się on na przytłaczających efektach wizualnych, które robią wszystko, co w ich mocy, aby zagłuszyć bardziej krępujące momenty”.

Byli też krytycy, dla których film po prostu się nie sprawdził, czy to dlatego, że był przeładowany, czy emocjonalnie niesatysfakcjonujący, czy też jedno i drugie.

„Film gra jak 150-minutowa lista kontrolna fajnych rzeczy i niespodzianek, zaprojektowana tak, aby zadowolić jak największą liczbę fanów” Germain Lussier z io9 napisał. 'To może brzmieć' wspaniały , ale w tym procesie ta gęsto upakowana rolka z najciekawszymi momentami nie opowiada historii, która jest interesująca narracyjnie, spójna tematycznie lub która buduje jakiekolwiek znaczące stawki. To film, który ma kusić i zachwycać się nadzieją, że te rzeczy zatuszują wiele niedociągnięć”.

„Opowieść kończy (oczywiście!) dziewięcioczęściową sagę, która słynnie rozpoczęła się od sporu podatkowego w sprawie Naboo. Ostatni akt ma na celu wyciągnięcie łez ze szczerym uznaniem wiedzy franczyzowej. Nie kupuj tego”, Darrena Franicha Tygodnik Rozrywka napisał. „Zawsze był ukryty cynizm u podstaw Abramsa” Gwiazda hity kinowe, które pobudzają pop-est kulturę jego młodości i unikają wszystkiego, co wymaga oryginalności lub wyobraźni”.

„Nie mogłem się o to troszczyć” Powstanie Skywalkera , ani zdradzony, ani nasycony. Film jest zbyt zdeterminowany na swoim spoconym torze, nie zważając na rzeczywiste zainteresowanie widzów jego wizją tunelu, aby być powszechnie kochanym lub przynajmniej zatwierdzonym przez Internet. Richard Lawson z Targowisko próżności napisał. „Cykl akcji — pościg na pustyni podczas obcej wersji Burning Mana, misja ratunkowa w brygu statku kosmicznego (niekorzystnie przypominająca tę z pierwszego filmu), powietrzna walka pełna skrzeków radiowych i wybuchów — wszystko się spieszy. z pobieżną prostotą. W dużych scenach filmu (a tak naprawdę także w małych) brakuje pasji, jakby Abrams został obudzony w środku nocy i kazano mu pobiec do studia, by zgasić pożar wzniecony przez jakiegoś stażystę o imieniu Rian.

Sam będziesz mógł zdecydować, czy film jest godnym zakończeniem, czy nieprzyjemnym pożegnaniem, kiedy Gwiezdne wojny: Skywalker narodziny trafi do kin w piątek.




^